Tulum i laguna w rezerwacie Sian Ka’an

tulum riviera maya ruiny majów archeowyprawy meksyk jukatan zwiedzanie meksyku wycieczki polski przewodnik

Ruiny Tulum, Muzeum Wschodniego Wybrzeża, piękna laguna w rezerwacie Sian Ka’an

Meksyk, Jukatan, wycieczka po polsku, wycieczki z polskim przewodnikiem archeologiem majanistą, Tulum, przyroda Jukatanu, Rezerwat Sian Ka’an, Laguna

Zapraszam na wycieczki do Tulum – jednego z najwspanialej położonych stanowisk archeologicznych na Ziemi z polskim archeologiem-majanistą. Opowiem o tajemnicach Jukatanu i Riviera Maya na tle historii odkrywania tego, do niedawna jeszcze całkowicie dzikiego zakątka Meksyku, podczas wypraw Stephensa i Catherwooda (1843) oraz Peissela… (1959-1961!!). Jako archeolog współpracujący z INAH dodam też informacje o najnowszych, niepublikowanych jeszcze odkryciach na terenie stanowiska, zapewniając rzetelne informacje, zgodne z obecnym stanem wiedzy.

tulum archeowyprawy meksyk jukatan zwiedzanie wycieczki
Świątynia Boga Wiatru – rzadki przykład majańskiego sanktuarium na owalnej platformie w towarzystwie niewielkich oratoriów (fot. P.A. Trześniowski 2021)

Zama – Miasto Świtu, ruiy Majów w Tulum

Tulum to jedno z najbardziej popularnych i najchętniej odwiedzanych stanowisk archeologicznych na terenie Meksyku. Mimo, iż jest jednym z najmłodszych miast Majów, słynie przede wszystkim jako najpiękniej położone. Jest też wspaniałym egzemplum stylu architektonicznego Wschodniego Wybrzeża (Costa Orriental).

Chociaż znane od czasów pierwszych wielkich odkryć archeologicznych dokonanych w trakcie wspólnej ekspedycji Johna Lloyda Stephensa i Fredericka Catherwooda w latach 1841-1843, skrywa z pewnością jeszcze wiele niespodzianek. Należą do nich: odkryta ledwie w 2023 roku, położona w centrum miasta jaskinia z ofiarnymi pochówkami, czy odkryty kilka miesięcy później pod jednym z pałaców czultun. Miałem zaszczyt badać to miejsce wspólnie z archeologami z INAH. Jako specjalista od roli jaskiń w kosmologii Majów chętnie podzielę się z Wami swoimi przemyśleniami.

tulum riviera maya morze karaibskie ruiny majów archeowyprawy meksyk jukatan zwiedzanie meksyku wycieczki polski przewodnik
Niewielka zatoka – dziś rezerwat żółwi zielonych, które składają tu jaja, w przeszłości port, do którego przybjały łodzie wiozące towary z odległych części Mezoameryki przez wąskie przejście w Mezorafie sygnalizowane przez najwyższą budowlę Tulum – El Castillo (fot : P.A. Trześniowski 2021)

Stanowisko archeologiczne Tulum położone jest na 12 metrowej wysokości klifie, z wystawą na wspaniały przestwór Morza Karaibskiego i Mezoamerykańską Rafę Barierową – drugą pod względem obszaru rafę barierową Ziemi. To naturalne fortyfikacje, które w 1517 r. uniemożliwiły lądowanie tutaj przepływającym wzdłuż wschodniego wybrzeża Jukatanu europejskim konkwistadorom pod wodzą Francisco de Cordovy, który, pokonany później przez Majów pod Campeche, zmarł z odniesionych ran po powrocie na Kubę.

Po konkwiście Jukatanu dawne ziemie Majów szybko przykryła gęsta zasłona zapomnienia i mroku. Wystarczyło trzy generacje, by hiszpański zarządca Tulum, jeszcze pod koniec tego samego stulecia zastanawiał się w swoich pamiętnikach kto i po co wzniósł owe dziwne kamienne konstrukcje, które znajdują się na jego terenie. Po wielkiej insurekcji Majów, która ogarnęła Jukatan w latach 1847-1935 wschodnia część półwyspu powróciła we władanie selwy – środkowoamerykańskiej wersji dżungli. Nie było tu dróg, prócz niewielkich, kilkuosobowych najwyżej farm palmy kokosowej rozrzuconych wzdłuż linii wybrzeża, gęstość zaludnienia spadła praktycznie do zera.

frederick catherwood tulum
El Castillo – prominentna budowla w ruinach Tulum (ryc: Frederick Catherwood 1844)
frederick catherwood tulum
Pałac Czultunu w ruinach Tulum. Piękny relief z podobizną Nurkującego Boga niestety już nie istnieje (ryc: Frederick Catherwood 1844)
frederick catherwood tulum
Świątynia Fresków w ruinach Tulum – jeden z nielicznych przykładów piętrowej architektury Majów (ryc: Frederick Catherwood 1843)
frederick catherwood tulum
Świątynia Nurkującego Boga w ruinach Tulum (ryc: Frederick Catherwood 1843)

Dzisiaj uwierzyć trudno, że jeszcze w latach 1990. Cancun było niewielką rybacką wioską, zaś z Playa del Carmen do Tulum prowadziła jedynie kiepska szutrowa droga, wzdłuż której rozstawiano znaki przestrzegające kierowców przed opuszczaniem szyb, ponieważ po drodze biegają… jaguary. Jaguary wciąż jeszcze kryją się w tutejszych lasach, jednak przeżyły tylko te, które nauczyły się uważać na ludzi… Przydarza nam się zaszczyt, by któregoś z nich czasem zobaczyć 😉

Wycieczka do Tulum – opowieści o czasach bohaterów

Zwiedzanie ruin Tulum wymaga spędzenia na spacerze co najmniej dwóch godzin. Porozmawiamy o ekspedycjach dwóch pierwszych wielkich eksploratorów Mezoameryki i półwyspu Jukatan. To John Lloyd Stephens oraz Frederick Catherwood, którzy przywrócili ruiny Majów Majom w czasach, gdy wszyscy szukali w Mezoameryce śladów dawnych cywilizacji Egiptu, Indusu albo Atlantydy.

Powspominamy ekspedycje odważnego Michela Peissela, który w 1959 r. przeszedł na piechotę sporą część zupełnie dzikiego jeszcze wybrzeża, raportując kilkanaście stanowisk archeologicznych, z których większość została zgłoszona INAH przez niego po raz pierwszy. Peissel spotkał tu jeszcze zbuntowanych Majów – Cruzo’ob. Ostatnie osoby pamiętające powstanie żyją zresztą jeszcze, zaś garść zarejestrowanych przez nich wspomnień – jedno z ostatnich świadectw można zobaczyć na wystawie w Muzeum Wschodniego Wybrzeża w Tulum.

Poznamy również cechy postklasycznego stylu architektonicznego Majów – Stylu Wschodniego Wybrzeża, noszącego znamiona nowych czasów, nowej technologii i …nowej religii. Dowiemy się dlaczego w postklasyku Majowie nie budowali boisk i nie wznosili już wielkich piramid, jak w wiekach ubiegłych.

Muzeum Wschodniego Wybrzeża w Tulum

Po spacerze w ruinach Tulum przejedziemy do uruchomionego niedawno Muzeum Wschodniego Wybrzeża. Pierwszą z trzech sal poświęcono prehistorii półwyspu i pierwszym kolonizatorom Ameryk. Pośród dziesięciu najdłuższych zalanych jaskiń na planecie Ziemia, aż dziewięć znajduje się na Riviera Maya. Jaskinie te były suche w okresie ostatniego zlodowacenia, kiedy poziom wody w oceanie znajdował się ~120 m niżej. W zalanych jaskiniach wokół Tulum znaleźlismy kilkanaście szkieletów jednych z najstarszych kolonizatorów kontynentów Ameryk. Wokół odkryć tych było wiele sporów – najsłynniejsza z nich – Naia z Hoyo Negro zasypała jednak najbardziej niebezpieczną z nich – genetyczną i prawną 😉 Mam szczęście brać udział w niekórych spośród inicjatyw związanych z rozpoznawaniem śladów pierwszych ludzi w tutejszych jaskiniach 😉

Pozostałe dwie sale to wspaniałe kolekcje artefaktów ze Wschodniego Wybrzeża i stanu Quintana Roo. Przeniesiono tu skarby z królewskich grobowców z Dzibanche – jednej ze stolic Dynastii Węża (Kaanul) – najpotężniejszej w okresie klasycznym, a spiskami i przebiegłością bijącej na łeb książkowych Lannisterów z Sagi Ognia i Lodu. Zobaczycie tu m.in. jadeitowe maski i biżuterię dawnych wężowładców… Zobaczycie schody hieroglificzne z El Resbalon i fragmenty schodów z Dzibanche – opowiem na ich bazie o najbardziej zajadłych współczesnych awanturach między archeologami – sporze dotyczącym pochodzenia dynastii Kaanul (to moja specjalizacja w historii Majów ;)).

W muzeum zgormadzono też kopie słynnych artefaktów z innych części Mundo Maya, jak pełnoskalowa płyta słynnego sarkofagu Pakala Wielkiego, na której Erich von Daniken nadal widzi kosmitę… 😉 Jest tu też kopia panelu z Tortuguero – jedynej inskrypcji wymieniającej datę utożsamioną przez innych odpornych na fakty z niewydarzonym końcem świata 24 grudnia 2012 🙂

Orzeźwiająca woda laguny

Po wizycie w muzeum zapraszamy na ochłodę w wodach słodkowodnej laguny. Znajduje się ona na terenie ogromnego Rezerwatu Biosfery Sian Ka’an – jednego z największych obszarów ochrony przyrody, powołanych pod auspicjami UNESCO. W centrum laguny znajduje się głęboki, opadający na ponad 70 m lej krasowy (ciemniejszy obszar na zdjęciu), jednak tereny samego kąpieliska to woda płytka i doskonale przejrzysta. W stronę centrum akwenu prowadzą dwa pomosty, gdzie po kąpielach wodnych można zarzyć również kąpieli słonecznych. W okolicy, wzdłuż linii brzegu znajduje się kilka zadaszonych palap. W selwie (tutejszej wersji dżungli) porastającej brzeg laguny wypatrzycie bez trudu wiele endemitów, w tym epifity jak np. orchidee bananowe czy wężokaktusy.

Wycieczka do Tulum – logistyka

Położone w na wschodnim wybrzeżu półwyspu Jukatan, Tulum jest dobrze skomunikowane z kurortami turystycznymi na Riviera Maya, jak Cancun, Akumal czy Playa del Carmen. Zwiedzanie warto jednak zacząć od rana, zanim stanowisko wypełni się tabunami turystów. Z Playa del Carmen wyruszamy zatem o 7:00, z Cancun 6:00. Po drodze możemy stanąć gdzieś na szybkie śniadanie w lokalnych klimatach jukateckiego streetfoooda, wtedy jednak warto byłoby ruszyć o pół godziny wcześniej. Na kolację możemy wybrać którąś z majańskich restauracji w Tulum, prowadzoną przez Majów – uciekinierów z Chiapas.

Dlaczego ARCHEOWYPRAWY?

Co wyróżnia nasze wycieczki do Tulum?

  • Po pierwsze komfort – robimy wycieczki w małych grupach, dla par, a nawet dla pojedynczych osób.
  • Dajemy sobie czas – tak na spokojny spacer po ruinach, opowieści w muzeum czy wreszcie relaks i kąpiel w słodkowodnej lagunie aż do zamknięcia wrót. Dlatego nie ugniatamy w ciągu jednego dnia Tulum z innymi rozległymi stanowiskami archeologicznymi, jak Chichen Itza, Coba, Ek Balam.
  • Do pełnego turystów stanowiska archeologicznego dodajemy niedawno udostępnione muzeum z kolekcją poświęconą również prehistorii i geologii Półwyspu, o której nikt nie opowie lepiej od jaskinowego archeologa podwodnego i nurka – eskploratora jaskiń.
  • Do programów podchodzimy elastycznie, zgodnie z preferencjami uczestników. W kameralnych grupach łatwiej to uzgodnić 😉
  • Nasze wycieczki prowadzi polski archeolog – specjalista od archeologii Majów
Wycieczka do Tulum i laguny w Sian Ka’an wymaga wcześniejszej rezerwacji z conajmniej dwumiesięcznym wyprzedzeniem. Cena – 160 EUR od osoby obejmuje transfery, bilety wstępu, polskiego przewodnika – archeologa oraz owoce i wodę

kontakt : +52 984 876 1504 (WhatsApp)

e-mail : archeowyprawy@gmail.com

 

 

Teotihuacan: Cienie zapomnianych przodków

Teotihuacan Meksyk wycieczka lot balonem z polskim przewodnikiem

Przelot balonem nad piramidami Teotihuacan

Teotihuacan, Solar Eclipse Run 2024, Meksyk, piramidy, lot balonem nad piramidami, archeowyprawy, Wycieczki i zwiedzanie Meksyku z polskim archeologiem, Tollan, Tula, Atlantyda, Sagan, Hawking, Lovecraft, Boratini, Gusmao, Potocki, Kuparentko, Montgolfier, Orion, Słowacki, Ancient Aliens, Däniken, Hancock, Childress, starożytni kosmici
Teotihuacan Meksyk wycieczka lot balonem z polskim przewodnikiem
Lot balonem nad ruinami Teotihuacan o świcie (fot: P.A. Trześniowski 2024)

Teotihuacan… San Juan Teotihuacan miasteczko szczelnie opasujące piramidy budzi się już ze snu. Jest jeszcze z godzinę do wschodu Słońca, ale w Meksyku życie toczy się już o świcie. Z przydrożnych stoisk można kupić tacos i sok, na miejscu wyciskany z pomarańcz. Dobrze zaczynać dzień od zdrowego soku. Przyspieszam, bo za chwilę pewnie zaczną startować balony. Zaciekawieni zbliżamy się do szpaleru aerostatów. Dmuchawy zieją ogniem, pompując ciepłe powietrze do kolorowych powłok. Wspinamy się do gondoli. Solidny kosz pomieści nawet kilkanaście osób. Czy nas utrzyma? Czemu nie…?

Chociaż raz w życiu…

Teotihuacan Meksyk wycieczka lot balonem z polskim przewodnikiem
Lot balonem nad ruinami Teotihuacan o świcie (fot: P.A. Trześniowski 2024)

Raz w życiu trzeba zobaczyć wielkie piramidy Teotihuacan. Robią wrażenie z ziemi, jednak, po to by w pełni zrozumieć ich ogrom, warto wznieść się w powietrze. Tylko z góry można ogarnąć największe miasto Mezoameryki, jedyne z prostokątną siatką ulic, z długą Aleją Umarłych, ciągnącą się dwa tysiące lat w przeszłość, a dziś znikającą pod współczesną zabudową San Juan de Teotihuacan… Szkoda, że ludzie zaczęli się tu osiedlać zanim porządnie zabraliśmy się za archeologię, przed LiDARem, który pokazał gigantyczne rozmiary miasta.

Ad Astra…

Teotihuacan Meksyk wycieczka lot balonem z polskim przewodnikiem
Przygotowania do przelotu balonem nad ruinami Teotihuacan w Meksyku (fot: P.A. Trześniowski 2024)

tak nazywał się jeden z pierwszych aerostatów. Grzmot i gondola odrywa się od ziemi. Z zaciekawieniem sprawdzam czy płomienie mogłyby ogarnąć powłokę. Co jeśli nagle zabraknie nam paliwa, lub dmuchawa wybuchnie? Czemu nie mamy spadochronów? W samolotach o tym nie myślę, ale przecież niecodziennie latam balonami 😉 A jest to sposób, który zdaje się bardziej naturalny niż ciężkie metalowe ptaki, do których zdołaliśmy przywyknąć. Mimo spektakularnych katastrof. Tuż po starcie wzrok przyciągają wielkie piramidy Teo. Pozwalają zapomnieć o nowoczesnej zabudowie San Juan. Widzę tylko Teotihuacan, to dawne. I ciemne łańcuchy górskich szczytów dookoła… Wypatrujemy Słońca.

Polscy pionierzy lotnictwa

Teotihuacan Meksyk wycieczka lot balonem z polskim przewodnikiem
Lot balonem nad ruinami Teotihuacan i wschód Słońca nad Meksykiem (fot: P.A. Trześniowski 2024)

Człowiek od zawsze marzył o lataniu. Pewnie na długo przed upadkiem Ikara. Jak wyglądałby świat, gdyby właśnie na ten aspekt fizyki zwrócili baczniejszą uwagę uczniowie Arystotelesa? Dopiero w 1637 roku Tytus Boratini – wszechstronnie wykształcony m.in. archeolog, który kopał w Gizie i w Memfis, urodzony nieopodal Wenecji polski szlachcic i architekt Pałacu Kazimierzowskiego na Krakowskim Przedmieściu w Warszawie, napisał traktat Il volare non e imposible come fin hora universalmente e stato creduto (Latanie nie jest niemożliwe, jak to dotychczas sądzono).

Pierwszy spadochroniarz

Teotihuacan Meksyk wycieczka lot balonem z polskim przewodnikiem
Wiatr w żagle, a raczej ogień w kopułę. Lot balonem nad ruinami Teotihuacan, Meksyk (fot: P.A. Trześniowski 2024)

W 1709 r. pierwszy balon wypuścił w niebo były jezuita, urodzony w koloniach Bartolomeu de Gusmão. W 1783 r. bracia Montgolfier doprowadzili do pierwszych udanych lotów załogowych we Francji. W 1784 r. pierwsze balony latały już nad Krakowem, Warszawą i Lwowem. Pierwszym polskim pilotem aerostatu został dopiero Jan Potocki w 1790 r. – też archeolog na jeden z nastu etatów. Ten od Histoire primitive i Recherches sur la Sarmatie (1789–1792). W 1806 r. polski pionier lotnictwa Jordaki Kuparentko, który wykonał kilka lotów nad Warszawą i Wilnem ocalił życie, skacząc na spadochronie z płonącego balonu nad Krakowskim Przedmieściem.

Rydwany bogów…

Teotihuacan Meksyk wycieczka lot balonem z polskim przewodnikiem
Balony nad ruinami Teotihuacan i wschód Słońca nad Meksykiem (fot: P.A. Trześniowski 2024)

Kiedy był pierwszy raz, gdy usłyszałem o Teotihuacan? Jasne, że z książki Dänikena – mało kto lepiej popularyzował archeologię w Polsce za czasów PRL, rozkręcając zainteresowanie paleoastronautyką 😉 Może i były freski z Faras, ale nawet od największych naukowych odkryć zawsze lepiej sprzedadzą się kosmici, turbolegendy o nieznanych państwach, czy sensacje w stylu klątwy z krypty Kazimierza Jagiellończyka. Tacy jesteśmy, że nawet dobrze wykształceni ludzie wolą, gdy wstawia im się kit.

…i urwana ośka paleodziennikarzy

Teotihuacan Meksyk wycieczka lot balonem z polskim przewodnikiem
Lot balonem nad ruinami Teotihuacan o świcie (fot: P.A. Trześniowski 2024)

Opisał to celnie Carl Sagan w książce Cienie zapomnianych przodków. Wykorzystują politycy, prześcigając się w tym, który więcej obieca… – a „obietnice wiążą tych, którzy w nie wierzą”, prawda? Ja więc wierzyłem w dzieciństwie w program wyborczy Dänikena, że piramidy to platformy startowe dla statków kosmicznych. Wierzyłem, póki nie dorosłem na tyle, aby móc sprawdzać jego obietnice. Dość szybko spróbowałem powtórzyć jeden z proponowanych przez niego eksperymentów. Nigdy mu tego nie zapomnę… :/

Starożytni kosmici w Teotihuacan

Teotihuacan Meksyk wycieczka lot balonem z polskim przewodnikiem
Piramida Księżyca z profilu w trakcie porannego lotu balonem nad ruinami Teotihuacan (fot: P.A. Trześniowski 2024)

Däniken przekuł na pieniądze kosmicystyczne wizje H. P. Lovecrafta o starożytnych astronautach odwiedzających Ziemię – bogach z legend i mitów. Ten biznes nadal ma się świetnie, na wszelkie możliwe sposoby. Bo człowiek lubi nie doceniać swoich możliwości, a obcy zawsze wymyślą i zrobią wszystko lepiej od nas… Telewizyjny kabaret Ancient Aliens z History Channel wzniósł bezmiar blagi na nowy, nieznany wcześniej poziom, przedstawiając piramidy Teotihuacan już nie jako lądowisko kosmitów, ale… plan płyty głównej komputera 🤔

 

Teotihuacan Ancient Aliens History Channel
Rzeczywistość kontra pseudonauka lansowana przez History Channel. Pas Oriona: gwiazdy Alnitak, Alnilam i Mintaka przymierzany bezskutecznie na dwa różne sposoby do piramid Teotihuacan.

Piramidy to wspaniałe przykłady architektury monumentalnej i pomniki ogromnego wysiłku społeczności o dość niskim poziomie wiedzy architektonicznej. Komuś, ktoś wie jak wyglądają od środka, nie przyszłoby do głowy, że mogłyby generować energię lub wykonywać zaawansowane obliczenia. A jednak telewidzowie, niczym elektorat są w stanie uwierzyć we wszystko. Przychylam się do obiekcji, którą podniósł Hawking – jeden z największych myślicieli współczesnego czasu, że obcy, gdy tu dotrą, potraktują nas tak, jak my traktowaliśmy dawne cywilizacje Mezoameryki i reszty kontynentów Ameryk. I to w najlepszym wypadku…

Piramidy jak gwiazdy

Teotihuacan Meksyk wycieczka lot balonem z polskim przewodnikiem
Wschód Słońca nad Meksykiem w trakcie lotu balonem nad ruinami Teotihuacan (fot: P.A. Trześniowski 2024)

Trzy wielkie piramidy Teotihuacan miałyby być zatem ustawione na wzór gwiazd Pasa Oriona: Alnitak, Alnilam i Mintaka podobnie, jak wielkie piramidy w Gizie – jak chcą Hancock i Childress, kolejni dilerzy masowego kitu. Czemu nie i co z tego?! Orion to ważny i wyraźny gwiazdozbiór na naszym nocnym niebie. Słowacki szkicował tę konstelację ponad klasztorem Betcheszban w Ghazir, w trakcie swojej podróży po Libanie. Czy wielki wieszcz był kosmitą? Kosmicznie pisał wierszem… Dawne cywilizacje spoglądały w niebo znacznie częściej niż my, pozbawione niebieskiego światła ekranów smartfonów i telewizorów. Oni patrzyli w gwiazdy, tak jak my w celebrytów!

Piramidalny piramidobzdur Ancient Aliens

Teotihuacan Meksyk wycieczka lot balonem z polskim przewodnikiem
Lot balonem nad ruinami Teotihuacan o świcie (fot: P.A. Trześniowski 2024)

„Skąd mogli wiedzieć o Pasie Oriona, nie mając teleskopów?!” – napisał raz pewien starożytny kosmita, który ogląda nocne niebo jedynie na ekranie smarftona. Żegnajcie zadania domowe… Z takim poziomem edukacji i znajomości świata, Ancient Aliens zawsze będą sprzedawać się dobrze… Pas Oriona, który w średniowiecznej Polsce nosił nazwę Kosiarze to bardzo łatwo pozwalający się wyodrębnić asteryzm. Na Wyspie Wielkanocnej znany był jako Tautori, u Majów jako Ak’ – Żółw Ziemi. Co byłoby w tym dziwnego, gdyby prominentne budowle miasta, które rościło sobie pretensje do panowania nad większą częścią ówczesnej Mezoameryki ustawiono na wzór gwiazd kojarzonych z aktem stworzenia uniwersum? Nic… tyle, że nic z tego.

teotihuacan meksyk wycieczka wycieczki polski przewodnik
Artefakt z alabastru w lokalnym muzum archeologicznym w Teotihuacan (fot: P.A. Trześniowski 2024)

Odległości między piramidami Teotihuacan nie odpowiadają proporcjonalnie tym z Pasa Oriona. Podobnie zresztą jak piramidy w Gizie. Tu trzy i tam trzy to całe podobieństwo. Nie ta relacja rozmiarów, nawet nie ten kształt. Piramidy z Teotihuacan nie powstawały również w tym samym czasie, ale do wszystkiego łatwo dorabia się legendę pod rządną ekscytacji i cudownych rozwiązań publikę. Zostawmy już kosmitów – jeśli byli, a nie twierdzę, że nie, to na pewno wtedy i nie tutaj.

Teotihuacan Miejsce, W Którym Narodzili Się Bogowie

Teotihuacan Meksyk wycieczka lot balonem z polskim przewodnikiem
Lot balonem nad ruinami Teotihuacan o świcie (fot: P.A. Trześniowski 2024)

Miejsce, W Którym Narodzili Się Bogowie to krzykliwa nazwa nadana Teotihuacan przez Azteków. Nomadów, którzy przywędrowali do Mezoameryki gdzieś z dzisiejszego stanu Utah i natknęli się na ruiny piramid o rozmiarach, jakie przekraczały ich wyobraźnię. Oni również przecież musieli to sobie jakoś poukładać w głowach. Aztekowie byli Hunami Mezoameryki, najeźdźcami, którym jednak udało się zdobyć swój Rzym i cywilizując się na zdobyczach, zbudować trwające kilka stuleci państwo.

teotihuacan meksyk wycieczka wycieczki polski przewodnik
Statua Węża w lokalnym muzum archeologicznym w Teotihuacan (fot: P.A. Trześniowski 2024)

Tylko dla czystej formalności: to byli Mexikowie, jeden z narodów azteckich, na którego dokonaniach buduje się tożsamość kulturową dzisiejszego Meksyku. Nazwa miasta, którą posługujemy się dziś podobnie, jak imiona spotykanych w Teotihuacan bogów, jak Tlaloc, Quetzalcoatl, Huehueteotl czy Quetzalpapalotl pochodzą właśnie z nahuatl – języka ludów azteckich, które dotarły do Mezoameryki w okresie postklasycznym. Pod sam koniec czasów… Według legend, właśnie tutaj bogowie dokonali ofiary i jeden z nich stał się Słońcem a drugi Księżycem.

Nowy Świt nad Teotihuacan

Teotihuacan Meksyk wycieczka lot balonem z polskim przewodnikiem
Wschód Słońca nad Teotihuacan w trakcie lotu balonem (fot: P.A. Trześniowski 2024)

Wstaje Słońce. Wychłodzona rześkim, porannym powietrzem skóra chętnie przyjmuje dotyk pierwszego promienia. Ognista kula oblewa złotym blaskiem dolinę, piramidy i kilkadziesiąt unoszących się w powietrzu aerostatów. Nowy dzień ponad miastem, które upadło półtora tysiąca lat temu. Spektakularny afterlife… Nagle, jeden z balonów, unoszących się ponad Piramidą Słońca opada jak kamień w dół z prędkością dyktowaną przez przyspieszenie Ziemi. 9,81 m/s2 nie zaś 10, jak wypłaszcza się dziś umysły w szkołach dzieciom, by nie rozwinęło się im czasem między neuronami zbyt wiele połączeń. Aby umysł nie chciał przemęczać się zbytnio w dorosłości. Dmuchawa odpala głośno, prawie w ostatniej chwili. Balon hamuje i zaczyna rejs wokół piramidy. Za chwilę kolejny leci w jego ślad.

Piramida Słońca w Teotihuacan

Teotihuacan Meksyk wycieczka lot balonem z polskim przewodnikiem
Lot balonem nad ruinami Teotihuacan o świcie (fot: P.A. Trześniowski 2024)

Piramida Słońca jest wielka niczym góra. Widać, że była rekonstruowana w pośpiechu. Obydwie, Piramida Słońca i Piramida Księżyca były również budowane dość szybko. Te dwie pochodzą akurat z tego samego czasu. Był więc to wspólny, gigantyczny wysiłek budowlany tutejszej społeczności. Zaczął się około 100 r. p.n.e., mniej więcej tak jak miasto… Obie te piramidy mają jednak wiele stadiów, więc do wzbudzających podziw rozmiarów, które możemy obserwować dzisiaj, doprowadził je trud kolejnych generacji. Piramidy rosły przez kilka setek lat, nim rozrosły się do rozmiaru, w którym Teotihuacan mogło narzucać się Majom i pewnie innym częściom Mezoameryki. Pod Piramidą Słońca odsłonięto system tuneli, który być może tylko zaczął się od naturalnej jaskini… Kosmologiczna wizja uniwersum, dzielona z całą Mezoameryką, z jaskiniami jako portalami do innych planów wszechświata.

Piramida Księżyca i Aleja Umarłych Teotihuacan

Teotihuacan Meksyk wycieczka lot balonem z polskim przewodnikiem
Lot balonem nad ruinami Teotihuacan o świcie (fot: P.A. Trześniowski 2024)

Piramida Księżyca stoi u wezgłowia potężnej Miccaotli. Drogi, która za czasów świetności miała jakieś pięć kilometrów długości. Dziś spora jej część została pochłonięta współczesną zabudową. Nie widzimy też sporej części pradawnego miata, choć z góry łatwiej jest wyłuskać ogromną prostokątną siatkę niegdysiejszych ulic Teotihuacan. Ciekawe, że prostokątnego układu nie odtworzono nigdzie indziej w Mezoameryce…? Aztekowie nazwali tę wielką drogę Aleją Umarłych, bowiem wszystkie zbudowane wzdłuż obu jej boków pałacowe platformy wzięli za grobowce mitycznych władców pradawnego miasta. Teotihuacan nie było jednak królewską nekropolią. Nawet w czeluściach piramid nie znaleźliśmy pochówków władców. Za to ludzkie ofiary tak. Mnóstwo ofiar…

Teotihuacan – miejsce, w którym ludzie stali się bogami…

Teotihuacan Meksyk wycieczka lot balonem z polskim przewodnikiem
Lot balonem nad ruinami Teotihuacan o wschodzie Słońca (fot: P.A. Trześniowski 2024)

Aztekowie, po przebyciu przez pustynie Chihuahua na północy natknęli się na piramidy w Teotihuacan i Tula. Oba miejsca przypisali Toltekom. W ich pojęciu nie chodziło jednak o etnos, bardziej o pradawną i niezrozumiałą cywilizację, coś na wzór naszej Atlantydy. Gdyby przetrwali niefortunne spotkanie z Hiszpanami, być może dziś słowo toltec – tłumaczyłoby się jako ‘inżynier’?! Jak w książkach Larry’ego Nivena z budowniczymi gigantycznych galaktycznych konstrukcji w tle. Terminem toltec określali ludy o znacznie większych możliwościach i umiejętnościach. Od architektury, czego w Teotihuacan mieli namacalne dowody, po wszystkie inne dziedziny życia, co już mogli sobie dośpiewać, tworząc swą mitologię. Oni też mieli swoich Dänikenów, Hancocków, Childressów

Teotihuacan stolica imperium

Teotihuacan Meksyk wycieczka lot balonem z polskim przewodnikiem
Lot balonem nad ruinami Teotihuacan o świcie (fot: P.A. Trześniowski 2024)

Cała centralna część Teotihuacan pełna była pałaców, wspaniale wykończonych rezydencji ludzi o wysokim statusie społecznym. To stolica imperium. Miasto było niezwykle gęsto zaludnione, jak na Mezoamerykę. Jeżeli pamiętacie proces kontrakcji przy budowie dworów w regionie Rio Bec, gdzie na mocy układu między rodzinami, pustoszały okoliczne domy, zaś ich mieszkańcy przenosili się do wspólnie budowanego dworu, to w Teotihuacan miało miejsce coś podobnego. Tyle, że na znacznie potężniejszą skalę. Opustoszały miasta w okolicznych dolinach, gdy całe populacje zaczęły przenosić się do metropolii. To musiało być w tamtych czasach niesamowite miejsce. Imperium obłożyło pewnie cały znany świat trybutami, by wyżywić takie masy ludności. W szczytowym momencie Teotihuacan mogło zamieszkiwać nawet 200 tys. ludzi. Były w swym apogeum jednym z najpotężniejszych miast na Ziemi. Na nas też pora, aby wracać na Ziemię…

Teotihuacan Meksyk wycieczka lot balonem z polskim przewodnikiem
Lot balonem nad ruinami Teotihuacan o świcie (fot: P.A. Trześniowski 2024)

Przemek A. Trześniowski, Tulum, 2024

=> druga część artykułu: Teotihuacan: Z powrotem na Ziemię – spacer Aleją Umarłych…

A najbardziej wytrwałych zapraszamy na film 😉

1 Książkę Chariots of the Gods wydawano po polsku jako Wspomnienia z przyszłości

#SolarEclipseRun2024 #ZapiskiNiepozorne:: Teotihuacan Rzym Mezoameryki